Absolwenci

 

"Jestem rodzicem czworga dzieci, które uczęszczały do Szkoły Waldorfskiej. Szkoła Waldorfska była przez wiele lat schronieniem dla moich dzieci. Miła, rodzinna atmosfera i naturalne, bardzo personalne podejście, przyczyniły się do tego iż Szkoła stała się dla nas- rodziców i dla naszych dzieci pełnym wartości środowiskiem społecznym. System kształcenia rozbudził w moich dzieciach ciekawość świata i dobre aspiracje. Uczucia które towarzyszyły mi we współpracy ze Szkołą Waldorfską to przede wszystkim: ufność, serdeczność, przyjacielskość, poczucie bezpieczeństwa, odczuwanie piękna i gotowość do współpracy. Wspaniałe dźwięki fletów na początku pierwszej lekcji pozostają niezatarte w pamięci. Przyjazne uśmiechy nauczycieli, piękne barwy ścian, szacunek dla piękna i mądrość systemu edukacji oraz wszechogarniaajca dobroć to dobre cechy Szkoły sypane "prosto z rękawa". Można by napisać całą księgę pochwał dla Szkoły Waldorfskiej w Bielsku Białej. Moja starsza córka odwiedzając po latach swoją dawną Szkołę powiedziała, że gdy zarobi pieniądze to zbuduje dla Szkoły piękny budynek. Mam nadzieję, że szkolnictwo waldorfskie stanie się wzorem do zbudowania nowego systemu szkolnictwa społecznego, opartego na działaniu w atmosferze dobra i przez to przyczyni się do powstania zdrowego i szczęśliwego społeczeństwa ludzi żyjących przyjaźnie, szczęśliwie i świadomie na Ziemi bez granic i przemocy, blisko Boga". Dariusz Wąsikiewicz 

 

"Cześć, nazywam się Józek Przełomski. W szkole Waldorfskiej spędziłem swoje pierwsze trzy lata podstawówki (w okresie 2002-2005). Moim najlepszym wspomnieniem jest gra w piłkę na przerwach. Wspaniale się grało i była to najfajniejsza część dnia, gdy można było współpracować i rywalizować z innymi kolegami. Najlepszym miejscem na grę było duże pole trawy obok budynku Szkoły, natomiast w zimę również dużo grało się miękką piłką w środku. Dobrze wspominam zajęcia, które były różnorodne i z naciskiem na zajęcia artystyczne (plastyczne, rzeźbiarskie i inne). W przeciągu tych trzech lat również uczestniczyłem w ciekawych wyjazdach i wycieczkach (wejście na Kozią Górę, obóz na Słowację, wycieczki do Lasu Cygańskiego). Osobiście bardzo lubiłem moją klasę i Szkołę Waldorską i poznałem tam osoby, które są mi bardzo bliskie aż do dzisiaj."

 

"Cześć! Nazywam się Radek i mam 23 lata. Okres spędzony za murami szkoły Waldorfskiej wspominam jako bardzo wyjątkowy i niesamowity. Spędziłem tam całe 12 lat życia począwszy na przedszkolu a skończywszy na gimnazjum. Pamiętam dość dokładnie to uczucie gdy po raz pierwszy wszedłem do klasy, poznałem swoich rówieśników, oraz Panią wychowawczyni. Bardzo miło wspominam sposób prowadzenia lekcji oraz długą przerwę na której zawsze z chłopakami graliśmy „w nogę”. Niewymierna była też radość gdy udało się klasie skromnie namówić nauczyciela na wyjście na dwór podczas lekcji (Trzeba sobie tutaj wyobrazić zmówioną bandę młodzików która na jeden znak ni stąd ni z owąd pokornie wykrzykuje hasło „Prooosimyyy!”). Einstein kiedyś powiedział „Podążaj za swoją ciekawością”. Myślę, że szkolnictwo waldorfskie doskonale potrafi wzbudzać oraz wzmacniać w dzieciach cząstkę ich wewnętrznej nieskażonej osobowości, która często już w okresie dzieciństwa jest tłumiona przez wir życia oraz system oparty na strachu. Po ukończeniu gimnazjum waldorfskiego i przejściu do tzw „zwykłego” liceum nie miałem żadnych problemów z asymilacją itp. Bez problemów nawiązywałem nowe znajomości i osiągałem wysokie wyniki w nauce. Dzięki wysokim rezultatom na maturze rozszerzonej z fizyki, matematyki oraz angielskiego dostałem się na najlepszy wydział na topowej uczelni w Polsce - AGH w Krakowie - na kierunek mikroelektronika. Póśjcie w tym kierunku wynikło właśnie z mojej niestłumionej pasji i ciekawości odnośnie konstrukcji komputerów, czy zaawansowanych technologi telekomunikacyjnych. Aktualnie prowadzę również firmę z bratem. Z perspektywy czasu mogę z ręką na sercu powiedzieć, że szkoła Waldorfska oraz jej system szkolnictwa jest tak potrzebna jak woda dla usychającego kwiatu. Gdzie kwiatem jest wątła nić która podtrzymuje w dziecku tą jego osobliwą, jeszcze niczym nieskażoną wewnętrzną chęć, ciekawość i pasje do życia. Kształtowanie świadomego społeczeństwa opartego na wartościach takich jak miłość, szacunek, wzajemne współczucie i sympatia do drugiego człowieka jest bardzo znaczące w obecnych czasach. Myślę, że docenienie tego i zauważenie jest podstawowym krokiem ku lepszemu światu a system Waldorfski jako jeden z nielicznych stara się - na ile może - by właśnie tego dokonać. Jeżeli miałbym posłać swoje dziecko do tej szkoły nie miałbym żadnych ku temu wątpliwości. Ciepło pozdrawiam, Radosław Wąsikiewicz."